Mniej nawozów, mniej pestycydów

Ograniczanie emisji i działania zmierzające do poprawy procesów produkcyjnych tak, by zapobiegać zmianom klimatycznym to niejedyne wyzwania dla przemysłu chemicznego. Planowane zmniejszenie stosowania pestycydów chemicznych o 50 proc. czy ograniczenie nawożenia o 20 proc. to konkretne zmiany, które uderzą w firmy chemiczne produkujące te kategorie produktów. Czytaj dalej...

Chemiczny Ciech uruchomił produkcję maseczek FFP2

Chemiczna firma Ciech rozpoczęła produkcję maseczek ochronnych o wysokiej skuteczności filtracyjnej, około 94 proc. W tym celu uruchomiła nową instalację w należącym do grupy zakładzie w Bydgoszczy. Jej pełne moce produkcyjne sięgają ok. 50 tys. sztuk dziennie. Pomysłodawcą tego projektu był większościowy akcjonariusz Ciechu, czyli Sebastian Kulczyk. Czytaj dalej...

Dlaczego podatek cukrowy nie…

Dlaczego podatek cukrowy nie ma nic wspólnego z promocją zdrowia? Najnowszy podatek wprowadzany przez „rząd niskich podatków” ma oficjalnie szlachetne zamiary – ma zmniejszyć spożycie słodkich napojów i sprawić, by ludzie przerzucili się na zdrowsze alternatywy. Problem jednak polega na tym, że jego konstrukcja jest kompletnie absurdalna i temu przeczy. Pomijając już dyskusję, czy taki podatek powinno się wprowadzać, to zastanówmy się, gdybyśmy jednak chcieli stworzyć taki podatek, to jak byśmy go zaprojektowali? No po pierwsze, to wysokość podatku powinna zależeć od ilości cukru. Produkty bez cukru powinny być z niego zwolnione. Po drugie – podatek ten powinien zachęcać producentów do zmniejszania ilości cukru, np. swoją progresywnością, tak by wyjątkowo słodkie napoje były obciążone nim zdecydowanie mocniej niż napoje, gdzie ilość cukru jest minimalna. Niestety podatek wprowadzany przez rząd robi wszystko na odwrót. Po pierwsze – obciążone są nim nie tylko produkty zawierające cukier, ale także słodziki. I nie ma znaczenia czy to słodziki sztuczne czy naturalne (np. stewia). Napój może mieć 0 kcal i 0 gramów cukru a i tak będzie musiał mieć doliczony podatek. Po drugie – opłata bazowa w wysokości 50 groszy za litr (niezależnie od ilości cukru/substancji słodzących) jest bardzo wysoka i znacząco obciąża KAŻDY napój, nawet taki, który cukru ma dosłownie minimalne ilości. Po trzecie – opłata dodatkowa za każdy gram cukru powyżej 5 gram/100ml jest mniejsza niż opłata za gram cukru w opłacie bazowej. Co to oznacza? Że napój z 5 gramami cukru na 100ml będzie obciążony podatkiem w wysokości 50 groszy za litr. Natomiast napój mający 2x więcej cukru (10g za litr) będzie miał podatek wyższy tylko 1.5x. Czyli podatkiem (w przeliczeniu na ilość cukru na litr) są bardziej obciążone napoje niskocukrowe a nie te zawierające wysokie ilość cukru! W Anglii podatek cukrowy wprowadzono w 2018 i zrobiono to tak, że mamy tam 3 progi podatkowe: – do 5g cukru na litr – brak podatku – pomiędzy 5 a 8 g cukru na litr – 18 pensów (90 groszy) podatku na litrze – powyżej 8g cukru na litr – 24 pensy (1.2 zł) podatku na litrze Taka struktura podatkowa zachęca producentów do obniżania zawartości cukru w swoich produktach, bo można łatwo nie płacić podatku o ile nasz napój będzie miał mniej niż 5g cukru na litr. W Polsce możemy być producentem zdrowej, naturalnej lemoniady słodzonej dla smaku łyżką miodu (tak, że ilość cukru to będzie np. 1g na 100ml) a i tak zapłacimy 70% podatku cukrowego, który będzie płaciła np. Fanta (mająca 9g cukru na 100ml). Mamy więc podatek, który zaprojektowany jest tak, że najbardziej karze producentów napojów light i dietetycznych, natomiast Ci sprzedający napoje pełne cukru zapłacą ten podatek niewiele wyższy od producentów zdro Czytaj dalej...

Uważam że umowy zlecenia,…

Uważam że umowy zlecenia, B2B, umowy o dzieło naciągane do pracy etatowej 9-17 pod kierownictwem szefa/managera/itp to największy rak polskiego rynku pracy. Umowa o pracę to tak naprawdę dobro podstawowe które się należy każdemu, który chce wykonywać pracę zarobkową. Rząd powinien tak skonstruować przepisy aby kombinacje i „zatrudnianie” etatowych pracowników na b2b, uod oraz uz było poważnym przestępstwem karanym surowymi sankcjami a nawet więzieniem! Jak to kontrolować? To proste, wystarczy przeprowadzać anonimowe ankiety wśród osób z umowami typu b2b oraz innymi dotyczące swojego „zleceniodawcy” czyli pracodawcy. Na podstawie wyników tych ankiet przeprowadzane by były drobiazgowe kontrole form zatrudnienia w poszczególnych zakładach pracy a za naruszenia tych przepisów surowe kary pieniężne. Miało by to dodatkową zaletę a mianowicie większe wpływy do budżetu – sporo pracodawców umawia się z pracownikami na umowy B2B które są quasi-legalną metodą na oszustwa podatkowe. Szczególnie to widać na rynku IT w którym jest powszechne takie naginanie prawa. #pracbaza #lewica #razem #praca #zarobki #gospodarka #ekonomia #polska #bekazpisu #programista15k #programowanie #pracait Czytaj dalej...