Oni ufają klientowi. Bierzesz warzywa,zostawiasz pieniądze, nikt cię nie pilnuje

Ona była doktorantką na politechnice we Wrocławiu, on pracował w korporacji. Dziś prowadzą gospodarstwo. Ich produkty można kupić w Kredensie Samoobsługowym – witrynie, która stoi we wsi, bez sprzedawcy i nadzoru. Resztę można wydać sobie w cukiniach.